niedziela, 8 lutego 2015

ROZDZIAŁ 3

Magda:
Rano wróciłam do domu trzasnęłam drzwiami i udałam się do swojego pokoju a zaraz za mną podążył Łukasz gdy tylko weszłam do pokoju on na mnie naskoczył
-Gdzieś ty się podziewała tyle czasu i co to za kartka - krzyknął na mnie Łukasz i tym sposobem wkurzył mnie na maksa.
-Gdzie ja byłam chyba kpisz sobie ze mnie byłam w hotelu bo po naszym domu nie soryy po twoim pałętało się 20 pijanych facetów dwóch w moim pokoju a ta kartka to nauczka jak się upijasz daj znać znalazł się się grzeczny i idealny synuś.Wypad z tego pokoju już.- Lukasz opuścił mój pokój z niedowierzaniem a ja usiadłam na łóżku może na zewnątrz byłam twarda ,a tak naprawdę w środku  byłam nieśmiałą i wrażliwą osóbką z moich rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk laptopa na którym ukazał się Skype  dzwoniła Kaja moja najlepsza przyjaciółka z Polski wyprowadziła się gdy byłyśmy w 3 gimnazjum ale nadal utrzymywałyśmy kontakt
Kaja
Odebrałam od niej gadałyśmy już od ponad godziny gdy ktoś zapukał do mojego pokoju pożegnałam się z Kają i krzyknęłam ''proszę''
-hej jestem Marco-przedstawił
-Magda, po co przyszyłeś- zapytał gdy zaczął się na mnie patrzeć od dłuższej chwiili
-W sprawie Łukasza
-Ha mój brat potrzebuje adwokata nie rozśmieszaj mnie ;p
-ale bo on się o ciebie martwi wiesz o tym przez cały rok nie mógł się doczekać gdy Cię zobaczyć gadał o tobie.
-Mam nadzieję że same pozytywy ale mógł zadzwonić odezwać się- odpowiedziałam mu gadaliśmy dobre pół godziny śmialiśmy się polubiłam tego blondasa postanowiłam że wybaczę Łukaszowi jutro wraca Ewa z Sarą od poniedziałku także będę chodziła tutaj do klasy maturalnej wybrałam zwykły technikum na profil fizjoterapeutyczny zawsze o tym marzyłam no i o modelce lub architekturze ale zdecydowałam na ten profil kontynuacja będzie ciężka ponieważ nie oponowałam jeszcze w stu procentach tego języka  bardziej przejmuje się tym że mnie nie akceptują  zeszłam na dół i postanowiłam przeprosić Łukasza
-Łukasz ja....chciałam cię przeprosić tyle dla nas robisz a ja zachowuję się nienormalnie wybaczysz mi -powiedziałam to na jednym tchu
-To ja cie powinienem przeprosić ja zachowałem się jak gówniarz a jestem twoim starszym bratem - powiedział i mnie przytulił
-ooo jak słodko - powiedział blondasek na co mój brat
-ej idź mi stąd farbowany blondasku -
-ty polski rasisto
-ja przynajmniej umiem wymawiać nazwiska i  nie połamać sobie przy tym języka
- Umiem wymawiać nazwiska co ty pierdolisz Łukaszku - odpowiedział mu Marco
-powiedz Błaszczykowski
-Bla..bła...dobra nie umiem- ja tarzałam się ze śmiechu gdy ich słuchałam oglądnęliśmy film w trójkę o 22 poszłam spać  i udał się do krainy Morfeusza.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kolejny rozdział piszcie czy się podoba wo-gule jak byście mogły go jakoś  promować mało ma wyświetleń nie całe 150

5 komentarzy:

  1. Fajny powysyłam link do innych blogów super piszesz :*****

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh, dobre! :D Czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam, że tak późno tu zaglądam, ale naprawdę nie miałam kiedy ;c
    Zajrzałam i nie żałuję, zostanę na dłużej :*

    A w oczekiwaniu na kolejną notkę u Ciebie, zapraszam do siebie na:

    http://kopciuszek-na-boisku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba ;) http://barcaismylife.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba ;) http://barcaismylife.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń